マヤ

W Grecji znano boginkę imieniem Maja, która była córką Atlasa i matką Hermesa czyli Merkurego. W Indiach miała tak na imię matka Buddy, a samo słowo „maja” znaczy w sanskrycie, świętym języku Indii, tyle, co „złuda”. Według niektórych hinduskich myślicieli cały świat to jedna wielka „maja”, czyli złudzenie.



Imię już znacie
Jestem już z tego nieco starszego pokolenia blogosfery, ponieważ urodziłam się w roku 1994, a dokładniej – siódmego sierpnia. Dumnie prezentuję się jako zodiakalny lew i żadne wężowniki tego nie zmienią, choćby się bardzo starały. Pochodzę z niewielkiej miejscowości pod Radomiem, gdzie mieszkam od urodzenia. Głównie jednak wychowywałam się na mazurach, więc moja duszyczka jest bardzo przywiązana do tamtejszych rejonów. Las, jeziora i żagle to mój drugi dom.
Z wykształcenia polonistka, po specjalizacji dziennikarskiej, która wciąż nie wie gdzie pójdzie na studia magisterskie, ponieważ moje urokliwe miasto nie oferuje mi upragnionych kierunków.

Charakter mam dosyć ciężki
Przez całe życie podchodzę do wszystkiego z pozytywnym nastawieniem i nie lubię się poddawać. Jestem mistrzynią pokojowego załatwiania wszelkich konfliktów i uspokajającego wpływu na ludzi, którzy nieustannie mnie otaczają. Paradoksalnie mam w sobie wiele z introwertyka i miewam skłonności do agresji i gwałtowności.
Jak już się rozgadam, to trudno mnie wyłączyć. Bardzo szybko nawiązuję znajomości i ludzie niemalże od razu pałają do mnie sympatią, chociaż nie rozumiem dlaczego. Bywam głośna i nadpobudliwa; jako dusza towarzystwa odnajduję się w każdym środowisku, chociaż najlepiej czuję się we własnym pokoju z muzyką i książkami.
Nie lubię whiskey, preferuję raczej domowej roboty wina i nalewki, ewentualnie piwo (jedynie dobrze schłodzone). Papierosy palę raczej jak piję, ewentualnie kiedy cała moja ekipa wychodzi na szluga i narobią mi zwyczajnej ochoty. Do uzależnienia mi daleko, spokojnie mogę nie palić i po kilka tygodni, bez nabierania na to ochoty.
Bardzo lubię jeść, to chyba moje hobby. Jem kiedy mi się nudzi, kiedy się denerwuję, kiedy piszę, gram, rysuję, itp. Dodatkowo najchętniej nie wstawałabym z łóżka, bo spanie sprawia mi zbyt wiele radości, jednak im starsza się robię, tym mam coraz to większe wrażenie, że przez gnicie pod kołdrą tracę cenny czas.
Mam bałagan w życiu, w głowie… i pokoju. Tak, jestem niewyobrażalnym syfiarzem, jeżeli chodzi o otoczenie, w którym spędzam najwięcej czasu. W całym domu muszę mieć porządek, wręcz pedantyczny, ale wokół biurka, przy którym spędzam najwięcej czasu, tworzą się kolejne mury z naczyń i ubrań, jak w Shingeki no Kyojin. Chronią mnie przed wścibskimi oczyma rodziny.
Nie jestem żadnym otaku, ale lubię chińskie bajki i czytam kilka mang. Odstresowuje mnie to.

Posiadam przyziemne fobie
Jeżeli chcesz mnie zabić – rzuć we mnie pająkiem.
Bardzo boję się latać samolotami, przeraża mnie silny wiatr, a na widok ciemnych, wolno jadących aut – dostaję padaczki.
Wątróbka działa na mnie jak trucizna.

Czego nienawidzę w ludziach?
Kłamstwa, hipokryzji. Tych chudych, co mówią, że są grubi. Łatwowierności, głupoty, cwaniactwa.

Ideały
Jeremy Renner – ideał mężczyzny. Dodatkowo bardzo przypomina mi mojego tatę, a podobno córki szukając w mężczyznach jakichś podobieństw do ojców.
Sting Eucliffe – nieistniejący ideał mężczyzny. Wierzę jednak, że gdzieś po świecie chodzi jego odpowiednik. Na pewno uda mi się kiedyś dopatrzeć blondyna z blizną nad prawym okiem i nietuzinkowym charakterem, a wtedy rzucę dla niego wszystko.
Marcin ‘Jankoś’ Jankowski – kocham go, bo mogę go kochać, ach…
Mikasa Ackerman – najwspanialsza damska postać w m&a.

Literatura
Chyba wszystkie dzieła Jacka Higginsa, które mam w swojej obszernej biblioteczce. Harry Potter to pewna podstawa. Oparte na faktach książki Kathy Glass. Miłuję się w sensacji, horrorach, d o b r y c h romansach, SF, dokumentach. Rzadziej przygodowe i psychologiczne, ale to ze względu na brak ciekawych tytułów w zasięgu ręki.

Muzyka
Głównie: wszelkie odmiany rocka i metalu; alternatywa, grunge, blues, itp. Również polski rap, ale tylko ten… wartościowy? Słucham właściwie wszystkiego, co wpadnie mi w ucho, bo z każdego gatunku muzycznego trafi się przemawiający do mnie kawałek. Nie znoszę jednak techno i disco polo, bo krwawią mi uszy. No, chyba, że jestem pijana i chcę się dobrze bawić.

Gry
Leauge of Legends, AION, Minecraft, Simsy, Słodki Flirt, Eldarya. Dziwna jestem, wiem.

Chyba najistotniejsze: dlaczego piszę i czy wiążę z tym przyszłość?
Pisać zaczęłam już w gimnazjum, ale po roku przerwałam, bo byłam gimbem piszącym trawką. Wróciłam do tego pod koniec lutego 2014 roku i od tamtej pory tu siedzę, rodząc nowe, chore rzeczy.  Lubię to robić i lubię pisać fanficki. Mam kilka autorskich projektów i na pewno się one pojawią, jednak z ff chyba tak szybciutko nie wyjdę.

Szablonowanie
Również zajmuję się nim zupełnie amatorsko od 2014 roku. Planuję wiązać z tym jakoś przyszłość, ale to jeszcze nie jest pewne, w każdym razie grafika komputerowa wydaje mi się naprawdę interesująca. Czekam na spokojniejszy okres w życiu, by zacząć sukcesywnie uczyć się tworzenie digitali z pomocą tabletu graficznego.

Marzę o:
bujanym fotelu, żółtym samochodzie, zwiedzeniu całej Azji, zmacaniu Jung Kooka, cofnięciu czasu.


„Mówić można z każdym – rozmawiać bardzo mało z kim.” ~ Feliks Chwalibóg

10 komentarzy:

  1. Jesteś bardzo wartościową osobą i jaki by ten świat nie był, nie zmieniaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Majuuuuuuuu... Ja Ci kiedyś pieprznę, za te piękne szablony! Ten jest cudowny! <3333
    PS. Tylko wygląd komentarzy zupełnie nie pasuje, zmieniłabym ich tło na takie jak w poście :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weeehe, zsikałam się chyba pod siebie właśnie xD Jak Ty możesz mnie chwalić, skoro ja się tylko bawię podstawami podstaw xD DO PIĘT WAM WSZYSTKIM NIE DORASTAM XD I robię screena Twojego komentarza, wydrukuję go i powieszę sobie nad monitorem i będę święcić jak...No będę święcić!

      Ale dziękuję za info o komentarzach, robiłam go sobie dzisiaj w nocy, miałam o nich pamiętać i jakoś magicznie wylądowałam w łóżku <3

      Usuń
  3. Przybijam piątkę koleżance, która tak jak ja nie znosi techno, hipokrytów i kocha kakao. h5h5h5h5

    OdpowiedzUsuń
  4. W jaki sposób przeraziłaś swojego młodszego brata? Bo rozumiem, że przekreślone rzeczy = spełnione zachcianki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegłam za nim z nożem, bo mnie wkurzył. Chciałam go postraszyć. Jak stanęłam w progu salonu, gdzie na przeciwko są drzwi tarasu (pod którymi stanął on) zamachnęłam się w sumie z całej siły, że niby rzucam. Okazało się, że ostrze odkleiło się od rękojeści i piznęło w jego kierunku. Milimetry od jego uda. Nie wiem kto był bardziej przerażony, ja czy on. xD Mogłam go zabić i to tak poważnie. xD

      Ale przynajmniej od tamtej pory, gdy chodzi za mną i mnie denerwuje, wystarczy, że wezmę do ręki coś ostrego (nóż, cyrkiel, nożyk do papieru, nożyczki, a nawet linijkę), ucieka. xD

      Usuń
  5. O! Ja też kocham szczurki! Sama miałam 2 SAMCE, przynajmniej tak twierdziła pani w zoologicznym, a po jakichś 4 miesiącach 16 młodych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! :( Ja miała o tyle szczcęście, że jak poszłam do zoologicznego, to mieli same samiczki.

      Usuń